Blog Szydercy
The Eleventh Commandment - Jeffrey Archer 
czwartek, maj 17, 2012, 13:00 - Tania książka
Posted by Administrator
Lata temu wiele dobrego słyszałem o innej powieści Dżefreja - Kainie i Ablu (swoją drogą też ją mam w biblioteczce i też w oryginale), ale jakoś nie złożyło się z lekturą. Wpadło mi natomiast w ręce Jedenaste przykazanie i postanowiłem dać mu szansę.

Główny bohater to ideał. Jezus mógłby czyścić mu buty, a każda panna (mężatka zresztą też) wilgotniałaby na samo wspomnienie o tym gieroju.

Żonę głównego bohatera chciałby posiąść każdy macho i nieśmiały miłośnik Joyce'a. Podobnie jego córkę. Przyszłego zięcia też.

CIA jest demoniczna. Szefowa CIA to omnipotentny demon zła. Widzi przez ściany i słyszy w próżni absolutnej. Oczywiście daje się wydupczyć niczym bandziory w Drużynie A.

Prezydent USA to idiota, ale spoko kolo. Aż szkoda, że nie jest czarny.

Polecam tylko jako pomocnik do nauki angielskiego - język prosty, to i czyta się przyjemnie.
add comment ( 2 views )   |  permalink
Kolejna porażka - Relics Tor Gaming 
wtorek, maj 8, 2012, 10:08 - Złe ludki
Posted by Administrator
Sześć tygodni temu ogłoszono konkurs na pomalowanie dowolnego startera do Relics. Zgłosiłem się - w końcu mam dwa startery. Szybko obrobiłem większość figurek Britanni (9 z 14) przygotowując je do malowania i... zaczęły się choroby w domu itp. Cóż - raczej nie przedstawię gotowych prac do 13 maja, ale co tam. Pomaluję tych badziewiaków. Pewnie w przyszłym roku. Chwilowo prezentują się tak:


add comment ( 5 views )   |  permalink
Rainbow Moon czyli jest na co czekać 
niedziela, maj 6, 2012, 09:52 - PS3
Posted by Administrator
Właśnie z myślą o takich grach kupowałem PS3. Tymczasem, z pominięciem Vandal Hearts i portów z PSOne i PS2, dostałem zgniłe jajo. No ale może okres schyłkowy PS3 okaże się tym najciekawszym?

Tylko spójrzcie na Rainbow Moon. Piękne, prawda?
add comment ( 2 views )   |  permalink
Wojna zuluska 1879 - Krzysztof Kubiak 
poniedziałek, kwiecień 23, 2012, 22:53 - Tania książka
Posted by Administrator
Poza jakimiś asolutnie podstawowymi dyrdymałami nie wiedziałem kopmletnie nic na temat konfliktu pomiędzy Imperium Brytyjskim i państwem Zulusów. Dlatego uznałem, że mogę wydać 20 złotych, żeby nieco poszerzyć wiedzę.

Niestety cena odpowiada zawartości. Temat został potraktowany wybitnie skrótowo - w zasadzie opisywane są wyłącznie działania wojenne. Bardzo zdawkowo potraktowano tło konfliktu i relacje pomiędzy państwami i narodami regionu. O Burach nie dowiadujemy się niemal nic. O innych plemionach murzyńskich tylko tyle, że ich członkowie panicznie bali się Zulusów (stąd ich zerowa lub wręcz ujemna wartość dla wojsk brytyjskich).

Na szczęście kolejne starcia opisywane są dość szczegółowo. Przyczepić można się jedynie do tego, że autor podając zuluskie wykazy sił ogranicza się jedynie do ich nazw nie precyzując jakości poszczególnych "jednostek".

Sama wojna nudna jak flaki z olejem. Zulusi nie potrafili wykorzystać swoich atutów, a cał ich sztuka wojenna to biegnięcie prosto na brytyjskich strzelców. Efekty musiały być opłakane. Wystarczy powiedzieć, że jedyna bitwa "wygrana" przez Zulusów zakończyła się śmiercią około 1.500 Brytyjczyków (całe siły brytyjskie zostały wybite) oraz 2.000 Zulusów. Przy czym do tych dwóch tysięcy należy jeszcze dodać Murzynów, którzy umarli w wyniku odniesionych ran i/lub zostali kalekami do końca życia (szacunkowo do 8.000 tysięcy). Zważywszy, że do bitwy przystąpiło 20.000 Zulusów nie jest to jakaś porywająca wiktoria... Pozostałe bitwy kończyły się absolutnymi masakrami Zulusów.

Jedna sprawa natomiast mnie powaliła. Autor to jakiś komandor i wykładowca w czterdziestu pięciu szkołach a puścił babola o "etosie korporacji" w armii brytyjskiej, co, jak mi się wydaje, jest krańcowo nieudanym tłumaczeniem zwrotu esprit de corps. Słów szkoda.
add comment ( 4 views )   |  permalink
Kolejny wykład Leszka Żebrowskiego na temat NSZ 
poniedziałek, kwiecień 23, 2012, 12:56 - Narodowe Siły Zbrojne
Posted by Administrator
Kolejny wykład Leszka Żebrowskiego na temat Narodowych Sił Zbrojnych. Trochę to smutne, że takie wykłady trzeba wygrzebywać z jutiuba zamiast oglądać je w ramach podstawowej ramówki "misyjnej" TVP.


add comment ( 3 views )   |  permalink
Advanced Squad Leader 
piątek, kwiecień 20, 2012, 08:49 - Planszówki
Posted by Administrator
Wzruszony akcją marketingową przeprowadzoną na blogu Kapitana Bomby skusiłem się i kupiłem Advanced Squad Leader StarterKit #1. Masakra. W zasadzie każde zdanie w instrukcji to jakaś zasada gry. W dodatku czcionka to chyba ósemka. Jedyna zaleta to fakt, że instrukcja to ledwie kilka stron. Wadą jest to, że to zaledwie wstęp do wstępu tego systemu. Cóż - będę walczył.
add comment ( 4 views )   |  permalink
Miller i Talibowie 
piątek, kwiecień 13, 2012, 08:39 - Z życia Rzeczypospolitej Bananowej
Posted by Administrator
Ostatnio jakoś tak weselej zrobiło się w Polsce. Najwyraźniej kaska jest na ukończeniu i znowu się chamy z żydami zaczęły rżnąć. Jednym z przejawów tego rżnięcia było aresztowanie Gromka Czempińskiego w ubiegłym roku. Oczywiście zakończyło się ono klapą rokuratury - no bo jak to tak - aresztować ojca założyciela Platformy Ob.? Jajka se ktoś robił i tyle. Pewnie znowu Tusk był na dywaniku...

Natomiast niedawno koleżka Palikot błysnął chęcią odsunięcia od polityki Lesia Millera. Coś tam o Kiejkutach bredził i tym podobnych. Od razu jak to bredzenie usłyszalem pomyślałem: "O! chcą wydupczyć Lesia. No ale przecież on sroce z dupy nie wypadł. Ciekawe co zrobi.". No i Lesio, ostro wkurwiony, zapowiedział kolejne wnioski w sprawie referendum emerytalnego i takie tam. Pewnie, że wnioski te są niewiele warte, ale dłubanie w tej sprawie tylko szkodzi naszemu premieru. Sondażowo szkodzi oczywiście. Jeszcze bardziej premieru zaszkodziłyby pewnie stare kadry szwendające się po ministerstwach i urzędach rodem z PRL-u. Ot, takie bieżące sabotowanie "prac" rządu. To się zapomni o wydaniu jakiegoś przepisu na czas, to się nie podejmie jakiejś decyzji i potem minister jełop musi świecić oczami przed kamerą. Podobnie z sektorem "prywatnym" w spółkach nomenklaturowych. No na przykład wystarczy, że na czas nie dostarczy się jakiegoś ważnego leku do szpitali...

Donal za cienki jest (tak, tak - Palikot to tylko alternatywa dla szyldu PO; jak się Doniu zużyje, to się go zastąpi Januszkiem i tyle). Obaj są "rozumni" i sterowalni. Palikot nawet bardziej, bo przyzwyczaił się chłopina do luksusu, a Doniu przy nim to gołodupiec. Gdyby było trzeba, to polska prokuratura w godzinę znalazłaby dowody na machloje finansowe Januszka...

Jakby nie było Palikot nieco spasował w sprawie Millera. Owszem trochę pokwęka tu i ówdzie u tego czy innego agenta żydów w TV (Miller rodem z chamów jest), ale pewnie rozejdzie się wszystko po kościach. Siłowa konfrontacja raczej odpada (patrz Gromek Cz.). Palikot dalej będzie zagospodarowywał różną menelię i gówniarzerię. Im bardziej będzie postępowała pauperyzacja społeczeństwa, tym większego poklasku może spodziewać się w tych warstwach społecznych. SLD mimo wszystko zawsze będzie miało poparcie starych towarzyszy nomenklaturowych i ich rodzin (za coś żreć trzeba).

Przy okazji warto odnotować, że od dłuższego czasu (od zawsze, hehe) ton Ruchowi Palikota nadaje środowisko Urbachowego szmatławca "Nie" wywodzące się spośród żydów (podobnie jak niejaki Adaś Michnik - dobry koleżka Urbanka). Główną twarzą RPP jest w końcu pracownik Urbana - Rozenek. Reszta to "kolorowe" i tępe tło - wliczając Palikotka.
add comment ( 6 views )   |  permalink
Gringo - GMT  
sobota, kwiecień 7, 2012, 23:38 - Planszówki
Posted by Administrator
Kupiłem tę grę lata temu. Potem kupiłem dodatek do niej. Oczywiście ani razu nie zagrałem. W końcu jednak uznałem, że spróbuję rozgrywki solo na darmowym "dodatku" oddającym bitwę nad Churubusco.

Wydrukowałem planszę i żetony. Planszę nakleiłem na 2mm karton. Wygląda profesjonalnie - przynajmniej tak twierdzi Ta Przed Którą Muszę Chować Nowe Gry. Żetony przykleję na karton 1mm.

Kurna. Kilka dni poświęciłem na skumanie systemu aktywacji. Niby wszystko jest jasno opisane, ale w pale mi się nie mieściło, że tak poważna firma jak GMT strzeli takiego babola. Zasrańcy, zamiast dziewięciu, dali tylko trzy Activation Markery dla armii amerykańskiej. Tak się kurde nie da grać! Co to za gówniana promocja gry? W dodatku wcześniej publikując ten moduł zrobili to jak należy.

Zatem zamiast "profesjonalnych" AM będę miał czarno-białe AM wydrukowane na kolorowym papierze. No chyba, że w podstawce jest wszystko co potrzebne do grania...
add comment ( 9 views )   |  permalink
Canvas Eagles, Scramble!, Fighting Wings 
piątek, kwiecień 6, 2012, 23:13 - Złe ludki, Planszówki
Posted by Administrator
Trzy wymienione w tytule wpisu gry łączy jedno: dotyczą walk powietrznych. Canvas Eagles to darmowa, prosta i wymagająca gierka rozgrywana na heksach (I WŚ). Scramble! to figurkowa gra stołowa o nieco bardziej skomplikowanych zasadach (II WŚ). Natomiast Fighting Wings to seria gier "heksowych" z hiper skomplikowanymi regułami (tak powiadają), która daje niesamowicie dużo satysfakcji, gdy się ją opanuje (II WŚ). W dodatku w każdej z odsłon FW jest sporo scenariuszy dla samotnego gracza.

Co tu dużo mówić. Zakochałem się.

Tymczasem - jest ktoś chętny w Trójmieście do pogrania w Scramble!?

W Canvas Eagles to nawet przez gg można pograć...
add comment ( 3 views )   |  permalink
Dwa wybuchy na pokładzie prezydenckiego Tupolewa 
poniedziałek, kwiecień 2, 2012, 12:38 - Z życia Rzeczypospolitej Bananowej
Posted by Administrator
Kilka dni temu, na forum Parlamentu Europejskiego, dwóch czynnych naukowców stwierdziło, że najprawdopodobniej na pokładzie prezydenckiego samolotu 10 kwietnia 2010 roku doszło do eksplozji. Kilka godzin po tym zdarzeniu "polskie" portale żyły (zdjęcia daje się powiększyć):

1. Portal żydowskiej gazety dla Polaków (prześliczna manipulacja swoją drogą; taka rodem z KPP)


2. Onet.pl


3. wp.pl


4. Interia.pl


5. uwazamrze.pl (ze specjalnymi pozdrowieniami dla Łysiaka, który nie rozumie dlaczego Gazeta Polska tak kpi z jego pisma)


6. rzeczpospolita.pl

add comment ( 9 views )   |  permalink
Orkowie nigdy nie byli tani 
poniedziałek, marzec 26, 2012, 23:06 - Złe ludki
Posted by Administrator
Takie pokłosie ggadki z młodym graczem o możliwościach różnych armii w Warhammerze 40.000.

Bardzo mam ochotę wypróbować taką, zerżniętą z Internetu, listę (1.000 punktów):
Mek (Kustom Force Field);
3x5 Lootas;
3x15 shootas (Nob: Power Klaw, Big Shoota);
2x3 Kans (Rokkits).

Tylko jak pomyślę o cenie (850-900 za nówki), to mi ochota przechodzi. Pogram Chaos Space Marines.
add comment ( 8 views )   |  permalink
Tyle rozrywki dzięki lemingom - podatek Belki 
poniedziałek, marzec 26, 2012, 10:09 - Z życia Rzeczypospolitej Bananowej
Posted by Administrator
Jakie to musi być pocieszne być lemingiem - wyborcą PO. Ciągle ktoś ładuje cię w dupę, a jedyny argument jakim da się operować za swoim wyborem, to: "na szczęście PiS nie ma już u władzy". No to macie kolejne JEB od Chyżego Ruja! Na szczęście, POkemony.

Info z 2008 roku:


Info z 2012 roku:


Jeżeli jesteś POkemonem nie dostrzeżesz różnicy. Wiesz przecież, że, na szczęście!, PiS nie ma już u władzy.
add comment ( 9 views )   |  permalink
Darth Vader istniał naprawdę 
wtorek, marzec 20, 2012, 09:10 - Kino światowego formatu
Posted by Administrator
To w co wierzyłem od pierwszego obejrzenia Imperium kontratakuje potwierdziło się.

Naukowcy znaleźli grób Dartha Vadera! Spoczywała w nim świetnie zakonserwowana czaszka:

add comment ( 42 views )   |  permalink
Endless Fantasy 
poniedziałek, marzec 19, 2012, 10:57 - Złe ludki
Posted by Administrator
Nie ma to jak obchodzenie praw do własności intelektualnej, prawda? Endless Fantasy każdemu, kto choć raz zetknął się z jakąkolwiek częścią japońskiego cyklu Final Fantasy musi wydać się znajoma. Nawet logo jest bezpośrednim nawiązaniem.

Ani mnie to ziębi, ani mnie to grzeje szczerze powiedziawszy.

Ważne, że szykuje się potyczkowiec fantasy rozgrywany 40mm figurkami na heksagonalnej planszy. No a ja uwielbiam Final Fantasy Tactics...

Logo Endless Fantasy


Logo Final Fantasy Tactics

add comment ( 10 views )   |  permalink
Najeźdźcy Bonapartego - Richard Howard 
poniedziałek, marzec 19, 2012, 09:17 - Tania książka
Posted by Administrator
Książkę pozyskałem (naprawdę pozyskałem) jakiś czas temu. Trochę odleżała na półce i w końcu ją przeczytałem. Nie żałuję.

Najeźdźcy są drugą częścią, liczącego 6 tomów, cyklu o przygodach Alaina Lausarda. Główny bohater jest byłym francuskim arystokratą, który uniknąwszy gilotyny "zaciąga" się do armii Republiki. Po peregrynacjach we Włoszech (w tomie pierwszym) autor (i historia) zaciągnęli Alaina do Egiptu. Kampania ta trwała kilka lat, ale Howard skupia się jedynie na dwóch etapach: podróży morskiej do Egiptu (bodaj z 1/4 książki) oraz na walkach zakończonych zdobyciem Kairu. O Syrii i ucieczce Napoleona z Egiptu ani słowa.

Fabuła jest typowa dla książki żołniersko - awanturniczo - przygodowej. Streszczał jej nie będę.



Wartość tej książki, dla mnie, to przede wszystkim zapoznanie się z ciekawym okresem wojen napoleońskich, którym miałem nikłą wiedzę. Tak jak wcześniej pisałem - Najeźdźcy zadziałali na mnie niczym White Dwarf - muszę mieć nową armię, muszę! Reszta, to w zasadzie, zwyczajna powieść fantasy. Bohaterowie walczą, zabijają, przeżywają, awansują itp. Dobre na dłuższy wypad pociągiem - nawet nie zauważycie mijanych widoków za oknem. W dodatku na pewno sięgniecie, o ile nie jesteś ekspertami, po jakąś poważniejszą książkę na temat Kampanii Egipskiej Napoleona. Zapewne zastanowicie się też dlaczego ten "geniusz" tak często przegrywał i dlaczego tak nie dbał o swoich żołnierzy...

To co nie zachwyca, to archetypizacja bohaterów: Alain to niezależny buntownik z poczuciem obowiązku (taki Kmicic tylko nieco słabiej), jego koledzy to misiowaty Rosjanin, gruby obżartus, sprytny ruchacz i świętobliwy koleżka (no banda Robin Hooda jak się patrzy). Sceny z Napoleonem wskazują, że jest to dość ograniczony karierowicz, który marzy wyłącznie o swojej sławie (nie wiem jak było naprawdę, ale prawda bywa zwykle nieco bardziej złożona). Główni protagoniści Napoleona w bitwach to jacyś Zulusi, a nie Mamelucy. Howard walki z nimi opisuj jako jednostronne rzeźnie, w których horda świetnie wyposażonych Mameluków daje się wystrzelać wycieńczonym Francuzom. Tymczasem gdzieś w sieci wyczytałem, że Napoleon te starcia wygrywał "narrowly". No cóż muszę doczytać.

Ostatni mankament na koniec: jak na książkę o kampanii wojennej, to jest w niej stanowczo za mało starć. Jedna bitwa i jedna potyczka to trochę za mało na 250 stron. Z drugiej strony pamiętam jak potrafiły zamęczyć opisy kolejnych starć Kmicica i jego Tatarów ze Szwedami (kartkowałem to znużony).

Dla wielbicieli poloników jest jeden smaczek. W książce jedną dużą scenę ma adiutant Napoleona: Sułkowski.

Mimo wielu braków książkę polecam jako świetny sposób na wkroczenie w świat wczesnonapoleoński.
add comment ( 9 views )   |  permalink

| 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | Next> Ostatni>>